1586 0

Człowiek rodzi się z konkretnymi cechami przypisanymi płci i konkretnymi emocjonalnymi uwarunkowaniami. Kobieca psychika znacznie różni się od męskiej, dysponujemy szeregiem cech, które są właściwe jedynie naszej płci i sprawiają, że w niektórych sytuacjach reagujemy tak, a nie inaczej.

Lata praktyki w biznesie i moje prywatne obserwacje uświadczyły mnie w przekonaniu, że kobiety w biznesie zachowują się inaczej niż mężczyźni, a prowadzone przez nas działania są silnie nacechowane emocjonalnie. Emocje, oczywiście w nadmiarze mogą szkodzić, ale kiedy włączymy rozsądek, są świetnym narzędziem biznesowym!

Kiedy pracowałam w korporacji, ktoś kiedyś powiedział o mnie coś, co utkwiło mi w pamięci: „Makosz byłaby lepsza, ale jest zbyt emocjonalna” na co ktoś inny odpowiedział: „gdyby nie była tak emocjonalna, to nie sprzedawałaby tyle! Nie byłaby tak skuteczna i przekonująca!”

Nie łudźmy się, że dostając wysokie stanowisko, czy odnosząc sukces w biznesie wyzbywamy się naszych cech, emocjonalności, uczuciowości i stajemy się w momencie robotem T-1000. To, że jesteśmy kobietami, które chcą się realizować na różnych polach, nie wyklucza tego, że czujemy inaczej, wkurzamy się inaczej, jesteśmy częściej skłonne do irytacji, częściej okazujemy legendarnego już „focha”, ale najważniejsze jest to, żeby wiedzieć, kiedy włączyć kontrolę wewnętrzną i powiedzieć sobie, że teraz to nie jest najwłaściwszy moment na okazywanie tego, co czuję. Mieć hamulec wewnętrzny przy jednoczesnym niezaprzeczaniu sobie.

Mózg człowieka jest narzędziem ultradoskonałym. Wyobraź sobie, że działa jak dysk twardy komputera, to tam zapisujesz dane, zbierasz je, analizujesz i przechowujesz, jeżeli natomiast wyłączysz mózg, a zaczniesz kierować się emocjami, potrzebą wykorzystania zebranych danych w tym momencie, bez analizy, bez czasu do namysłu, łatwo wpadniesz w pułapkę „co w sercu, to na języku” – czy nie tak? Każda z nas, czego jestem pewna, miała w życiu, biznesie, pracy taką sytuację, że za szybko rzuciła pewne słowa, za szybko wydała ocenę, za mocno i zbyt emocjonalnie zareagowała.

PRZECZYTAJ WIĘCEJ: