Iza Makosz: Nie je się, nie je, bo to nie pora śniadania! Zazwyczaj kiedy pytam o webinary, przedsiębiorcy robią wielkie oczy i zdziwioną minę. A webinar to po prostu rodzaj wykładu prowadzonego interaktywnie, przez Internet, z wykorzystaniem wirtualnych narzędzi: kamery, czy czatu. Słowem – można podzielić się wiedzą, wymienić opinie, podyskutować, – będzie nas widać i słychać, a wszystko możemy wykorzystać do budowania naszego wizerunku i kreowania opinii. W czym jeszcze mogą nam, przedsiębiorcom, pomóc narzędzia, takie jak webinary?

Ariadna: Dzięki webinarom niemal każdy z nas może zaistnieć jako ekspert w swojej dziedzinie, dzielić się pasją, budować sieć kontaktów. Webinary są nieocenionym narzędziem dla przedsiębiorcy – mogą służyć jako źródło pozyskiwania nowych klientów, budowania pozycji marki, stałego i intensywnego kontaktu przedsiębiorca-klient. To świetny sposób, aby zbadać rynek! Dzięki webinarom możesz też uczyć i dzielić się swoim doświadczeniem. Oczywiście tak jak każde narzędzie marketingowe czy szkoleniowe, tak i webinary nie działają od razu, ale sam proces ulega znacznemu przyspieszeniu – zwłaszcza, jeżeli jesteśmy obecni z naszym produktem, usługą czy opiniami także w innych miejscach w sieci, w tym nieodłącznych portalach społecznościowych.

I.M.: Jakich narzędzi używać i jakich ty używasz do robienia webinarów?

Ariadna: Na początek sugeruję wypróbowanie bezpłatnych narzędzi, takich jak na przykład Google Hangouts. Narzędzie bardzo intuicyjne, świetnie sprawdzi się na początku naszej przygody z webinarami.  Sprawdźmy, czy webinary to jest coś, co chcemy robić, czy nam się to podoba i czy pomaga w osiąganiu naszych celów. Zbadajmy, czy nasi odbiorcy są zainteresowani takim sposobem “spotkania” nas w sieci -słowem, czy to, co planujemy ma potencjał rozwoju. Ja również używam Google Hangouts, bo pozwala mi na nieskomplikowane procedury i skuteczną komunikację.

I.M.: Co jest najważniejsze, kiedy patrzymy na webinar jako projekt?

Ariadna: Najważniejszy jest dźwięk – koniecznie musi być dobrej jakości. To podstawa skutecznego webinaru. Na początek wystarczy wbudowany mikrofon i kamera z komputera. To z założenia są narzędzia służące codziennemu użytkowaniu – rozmowy telefoniczne przez Skype’a, dlatego warto w pełni wykorzystać ich potencjał. Webinar to dobry dźwięk plus wyraźny obraz, dlatego wykorzystaj światło dzienne, żeby było cię dobrze widać i usiądź w zasięgu mikrofonu. Z technicznych spraw, równie ważnych, to potrzeba posiadania strony internetowej, na której słuchacze będą mogli się rejestrować na twój webinar oraz system do wysyłania maili z linkiem do webinaru. Potrzebna jest też strona, na której webinar będzie się odbywał – najlepiej, jeżeli będzie to podstrona na twojej stronie internetowej.

 

I.M.: Czy są jakieś niebezpieczeństwa związane z techniczną stroną webinarów? Ja sama miałam wpadkę, więc więc co zrobić, żeby takich błędów uniknąć?

Ariadna: Przede wszystkim trzeba przećwiczyć samą techniczną stronę i poznać technologię, w jakiej działa wybrane przez nas narzędzie do organizowania webinarów. Warto zrobić nawet kilka webinarów “na próbę”, z kilkoma znajomymi osobami.
Wpadek nie da się całkowicie uniknąć. Mnie samej dwa razy zdarzyło się zacząć bez dźwięku, zorientowałam się dopiero po jakiś 2 minutach. Jak Ty to mówisz, trzeba “poprawić szminkę i rajstopy, i ruszać dalej”. Błędów nie da się uniknąć. Mistrz od ucznia różni się tym, że mistrz pomylił się więcej razy, niż uczeń spróbował. Poza tym często są to kwestie nie zależące w 100 procentach od nas – to tylko technika, niezwykle użyteczna, ale też często płatająca figle.

I.M.: Wspomniałaś już o Google Hangouts, a jakie inne systemy do robienia webinarów są nam dostępne?

Ariadna: Inne systemy, to platformy płatne, np.: WebinarJam, EasyWebinar, WebinarAlly, Webinar Ninja. W Polsce bardzo popularny jest ClickMeeting.

I.M.: Jak wybrać temat do webinaru, czy masz jakieś wskazówki, własne doświadczenia?

Ariadna: Zrób webinar na temat, który będzie interesował twoich potencjalnych klientów. Wiem, że brzmi to na bardzo oczywiste, ale to jednocześnie najskuteczniejsza wskazówka, jakiej mogę udzielić. Zrób wcześniej małe rozeznanie, coś na kształt badania rynku. Oceń, z jakimi problemami zgłaszają się do ciebie ludzie najczęściej, o co pytają? W czym możesz im pomóc? Wybierz konkretny, nieduży problem i w czasie webinaru przedstaw jego rozwiązanie. To, jak zbudujesz webinar merytorycznie, zaważy na jego skuteczności i popularności kolejnych. Skonstruuj go więc tak, aby każdy uczestnik wyszedł z czymś konkretnym, wiedzą, którą może zastosować od razu. Postaw na praktyczność webinaru.

I.M.: Jak zrobić to badanie rynku, o którym wspominałaś?

Ariadna: Najwygodniej jest zrobić ankietę wśród swoich subskrybentów czy fanów na Facebooku, a jeśli dopiero budujemy zasięg, to można popytać np. w grupach tematycznych na Facebooku.

I.M.: Skąd wziąć uczestników webinaru, jak pozyskać zainteresowanych?

Ariadna: Jeśli nie masz jeszcze zbudowanej bazy e-mailowej potencjalnych uczestników, to możesz skorzystać z takich źródeł ruchu jak na przykład grupy na Facebooku, reklama na Facebooku, inne reklamy, np. Google AdWords. Świetny sposób to marketing szeptany czy też media społecznościowe, bo one mają moc budowania zasięgu w sposób naturalny.
Pamiętaj, aby reklamując swój webinar, przede wszystkim mówić językiem korzyści – o tym, że ludzie skorzystają na tym, że wysłuchają twojej opinii i porady. Uczestnictwo w webinarze, który trwa zwykle około godziny, to jest bardzo duża inwestycja czasu w zabieganym świecie, dlatego upewnij się, że z punktu widzenia twojego odbiorcy, będzie warto dać ci tą cenną godzinę. Każdy webinar powinien celować w punkt, mówić o sednie sprawy, pomóc rozwiązać bardzo konkretny problem.

I.M.: Jak pozyskać uczestników webinaru z Facebooka? Masz może swoje sprawdzone metody?

Ariadna: Dla mnie najbardziej skutecznym sposobem na zdobywanie nowych uczestników (czyli takich, którzy nie są jeszcze na mojej liście mailingowej), a sposób ten poparłam doświadczeniem, są reklamy na Facebooku.

I.M.: Jakie są elementy dobrego merytorycznie webinaru?

Ariadna: Na początku webinaru zwykle najważniejsze są sprawy techniczne. Zawsze sprawdzamy, czy wszystko działa, czy nas widać i słychać. Za pośrednictwem czatu uczestnicy dają nam znać, że wszystko jest w porządku i wtedy zaczynamy właściwy webinar.

Na starcie poświęcamy kilka minut na to, aby się przedstawić i opowiedzieć coś o sobie (nie może to trwać za długo, idealnie mniej niż 5 minut, bo w webinarze mogą uczestniczyć osoby, które nas znają – nie zanudzajmy ich. Później przychodzi pora na właściwą treść webinaru. Pamiętajmy, że wątek sprzedażowy zawsze rezerwujemy sobie na sam koniec webinaru – to taka dobra zasada.
Następnie jest czas odpowiadania na pytania uczestników, które zadają nam na żywo. To bardzo ważny etap, bo pozwala poznać nastroje po naszej prelekcji, to także czas interakcji niezbędny, by sam webinar miał sens i każdy zakończył go z potrzebną mu porcją wiedzy. W zależności od tego, ile czasu sobie zagospodarujesz, możesz odpowiedzieć na wszystkie pytania, które się pojawiają (co robi bardzo dobre wrażenie) lub odpowiedzieć na te ciekawsze i zakończyć o konkretnej godzinie.

—————————————————-
BIOGRAFIA/ O AUTORZE

Ariadna Wiczling uczy jak uczciwie budować trwały biznes online. Posłuchaj jej popularnej i darmowej audycji internetowej (podcastu) “Po Nitce Ariadny”, który dostępny jest na stronie ponitceariadny.pl

PRZECZYTAJ WIĘCEJ:

zobacz poprzednie
zobacz poprzednie